Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

sobota, 1 września 2012

Buza


Czas zdradzić tajemnicę co łączy Macedonię z Białymstokiem .
To  napój o nazwie buza ,  który ,,przyszedł " przed II wojną wraz macedońskimi imigrantami  do Białegostoku .
 Chyba na Podlasiu lepszego życia  szukali ?
   ,, Konia z rzędem" temu , kto znajdzie jakieś wiadomości , że  buza była też  w innych regionach Polski . Ja takich informacji nie znalazłam.

www.wrotapodlasia.pl

Buza , to  nazwa napoju  używana tylko w Białymstoku , wędrując po Europie możemy wypić  bozę. 
Za nim opowiem o,,magicznym" napoju trochę encyklopedycznych informacji  -ale nie nudnych :)
BuZA -

Buza – lekko sfermentowany napój bezalkoholowy, charakterystyczny dla kuchni krajów bałkańskich. Jest znany i produkowany w Bułgarii, Macedonii, Albanii i Turcji. W Turcji boza jest przyrządzana ze sfermentowanej kukurydzy, zaś w Bułgarii z pszenicy lub prosa. Ma on gęstą konsystencję i bardzo niską zawartość alkoholu (zazwyczaj około 1%), oraz lekko kwaśny, słodkawy smak.
W Macedonii boza jest delikatniejsza, jaśniejsza i bardziej rozrzedzona oraz nieco słodsza.
W Turcji jest podawana z cynamonem i pieczoną ciecierzycą, a spożywana jest głównie w zimie. Osmanowie byli znani z pojenia armii bozą, jako że jest bogata w węglowodany i witaminy.
W Bułgarii jest częścią tradycyjnego śniadania banica i boza.
W Albanii najczęściej jest produkowana i sprzedawana w północnej części kraju; można ją łatwo znaleźć w cukierniach i lodziarniach w stolicy, Tiranie.
W Serbii boza jest produkowana i sprzedawana w obrębie całego kraju.
Odmiana tego napoju popularna w Rumunii nazywa się bragă, i jest słodsza niż w Turcji i Bułgarii, ale gęstsza i i ciemniejsza niż w Macedonii.
Do Polski napój przywędrował wraz z macedońskimi imigrantami i jest nazywany buzą. Buza jest wyrabiana z kaszy jaglanej i była popularna w przedwojennym Białymstoku. Często podawano ją z chałwą  . (WIKIPEDIA)


http://www.skyscrapercity.com


Z tego co wiem , to inaczej tego napoju pić  się nie powinno - jak z dodatkiem chałwy .

Starsi białostoczanie pamiętają go i określają wiele mówiącym sformułowaniem: „niebo w gębie”. Podobno nazwa ,,buza" wzięła się od tego , że napój buzował w buzi..:) ( od drożdży ) !

Cała tajemnica napoju polega na ugotowaniu kaszy , lekkim sfermentowaniu za pomocą drożdży i rodzynek  .

Przepis na domowy sposób można podejrzeć np. tu   Przepis na buzę u Pyzy :)

W internecie można też spotkać przepisy z dodatkiem ryżu , ale czy przedwojenni imigranci dawali ryż , wątpię ? !

Przed wojną imigranci macedońscy musieli z czegoś żyć. Otworzyli małe  kafejki w  centrum ,  gdzie serwowano  orzeźwiający napój i kawałek chałwy do tego . Popularność napoju musiała być niesamowita skoro różne źródła  podają , że szybko ten napój przeszedł też do menu miejscowych czyli białostockich cukierników i  ich cukierni . Jest coś do dziś w tych imigrantach poszukujących pracy , lepszego życia w obcych krajach - że umieją wykorzystać coś ze swojej kultury kulinarnej  , co pozwoli im być choć trochę duchem w swojej tradycji i dać przeżyć sobie i rodzinie.

zdjęcie Bolesław Augustis


Smak buzy jest porównywany do słodkiej serwatki , kwasu chlebowego.. Może ktoś pamiętam komunistycznego ,,szampana " z serwatki ?

Ja mam zachowaną po nim butelkę :).
---------


  Jedno jest pewne jest zdrowy , a przed wojną raczyły się nim całe rodziny po niedzielnej mszy . Taka była kiedyś Coca Cola dla dzieci !

zdjęcie Bolesław Augustis

 Kafejki zwane były Buzniami miały ogromną popularność w tamtych czasach.


Dziś to nie jest zapomniany smak . Od kilku lat wiernie odtwarza go kawiarnia  ESPERANTO CAFE  . W samym centrum , w Ratuszy Miejskim można spróbować tego dawnego smaku ( ("buza u Makiedońców" ) i wiele innych regionalnych przysmaków , jak choćby bułeczki  białysy z makiem i cebulą , o których pisałam Tu  ..Białys

 

http://www.esperanto-cafe.pl/ciekawostki.pl

Pozdrawiam serdecznie już we wrześniu ..:))


19 komentarzy:

  1. jeśli tylko będę w Twoim mieście, na pewno zajrzę do tej kawiarni!


    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Popatrz, a ja pierwsze słyszę o takim napoju.
    Muszę się kiedyś wybrać w Twoje strony, bo to część Polski zupełnie mi nieznana.
    No i buzy muszę spróbować;-)
    Sam fakt, że podawano napój z chałwą powoduje moją ogromną ochotę na degustację, bo ja chałwolubna jestem;-)))Mam nadzieję, że dzisiaj tez tak podają...
    Serdeczności i miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja buzę będę robić na pewno jeszcze wiele razy i wszystkim polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się czyta Twojego bloga.Opowiadasz o wszystkim tak ciekawie że ciągle czekam na coś nowego,przyznam że nigdy nie piłam i nawet nie znałam tego napoju:))Ciągle szukam takich butelek i nie mam szczęścia:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog, bardzo fajnie i lekko go się czyta, zdjęcia super jakości no i te ciekawostki:) Super ! Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaje, że nigdy nie piłam i nie znam buzy ale chętnie poczytałam. Nie pamietam również takiego komunistycznego "szampana"....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o czymś takim, bardzo interesujące, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się , ze mogłam Wam pokazać coś nowego ..mam jeszcze kilka takich ,,skarbów Podlasia" :)Pozdrawiam wszystkich komentujących .

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o takim napoju.Ale w trakcie czytania od razu przyszedł mi na mysl kwas chlebowy.Szkoda,że u nasnie jest rozpowszechniony ten ,jak piszesz ,smakowity napój .I w dodatku zdrowy.Może zastąpiłby coca-colę,gdyby był dobrze rozreklamowany.Tylko ,że przeważnie to,co zdowe nie cieszy się popularnoscia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia!Ciekawy blog.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mona, bardzo ciekawy post. Uwielbiam stare fotografie i takie ciekawostki związane z historią. Jestem pewna, że buza to jeszcze jeden powód, dla którego warto odwiedzić Podlasie. Jeśli ten napój podawany jest z chałwą to coś w sam raz dla mnie, bo ja jestem chałwożercą:) A kwas chlebowy w takich buteleczkach pamiętam bardzo dobrze. Sama mam podobną, tylko nieco większą po mleku. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do mnie na bloga po wyroznienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie mogę - mam ESPERANTO CAFE pod nosem i nigdy nie smakowałam buzy. Już wiem gdze będę w weekend!

    OdpowiedzUsuń
  14. a i butelecyki po "szampanie" też pamiętam. Śmietana też takie miała, i srebrne kapsle ze sztywnego złotka a "szampan" miał złote, i ZAWSZE przeciekały!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. :) Dziękuję za wizytę ..cieszę się ze mam tu kolezanke z tego samego miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawy przepis nigdy o nim nie slyszalem i na pewno w innych rejonqch kraju nuie znają tego napoju

    OdpowiedzUsuń
  17. Chociaż jestem Podlasianką, nigdy nie piłam buzy. Czy jest w Białymstoku jakieś miejsce, gdzie jest serwowany ten napój?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbyś czytała ze zrozumieniem to byś doczytała, że jest takie miejsce w Białymstoku!!!

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...