Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

czwartek, 10 listopada 2011

Kowno/ Kaunas cz. 2

Niektóre przewodniki piszą , że jest to najbardziej litewskie z litewskich miast .
88% mieszkańców Kowna stanowią Litwini ,  co jest fenomenem w porównaniu z innymi miastami Litwy mocno zróżnicowanymi narodowościowo . Położone na brzegach dwóch rzek Niemna i Wilii
   350 tys. miasto kryje w sobie wiele historycznych tajemnic i opowieści .

Pierwsze wzmianki o Kownie pochodzą już z XIII wieku, kiedy to powstał gród mający za zadanie obronę Litwy przed Krzyżakami. Zdobyty przez nich przekształcił się w zamek warowny. Miasto przetrwało liczne powodzie, pożary i epidemie rozwijając się ,  a szczególnie intensywny rozkwit nastąpił w XVIII wieku.


Kowno w okresie XX – lecia międzywojennego było stolicą Litwy, ponieważ Wilno należało do Polski, dlatego to miasto nazywane jest czasową stolicą Litwy.

Ratusz

W wyniku  III Rozbioru Polski miasto przypadło Rosji . W 1812 roku miasto poniosło ogromne straty związane z wyprawą rosyjską Napoleona. Mieszkańcy Kowna aktywnie uczestniczyli w powstaniach narodowych, listopadowym (1830) i styczniowym (1863), co oczywiście  miało ogromny wpływ na reperkusje na ludności litewskiej przez Rosjan .
W czasie okupacji niemieckiej w mieście swą siedzibę miały władze hitlerowskie. W tzw. IX forcie kowieńskim Niemcy urządzili obóz koncentracyjny (KL Kauen), w którym zgładzono około 100 tys. Żydów i Cyganów .
15 maja 1972 student Romas Kalanta dokonał publicznego samospalenia na skwerze przy Alei Wolności, w proteście przeciwko okupacji Litwy przez ZSRR, co stało się powodem dwudniowych krwawych zamieszek w mieście.

To w takim wielkim skrócie historia miasta , które przeszło wiele co widać chyba najbardziej na Starym Rynku .
Wystarczy tak jak ja , zajrzeć na chwilę na Starówkę aby zobaczyć tam różne style architektoniczne , uliczki i zakamarki  starych podwórek kamienic . Mimo różnych dat powstawania budynków stojących obok siebie nie razi taka kompozycja , a wręcz tworzy się w piękną , tajemniczą całość .
Na mnie wywarła ogromne wrażenie , bo kocham stare mury , które kryją w sobie klimat dawnych lat
.

  Spacerując po Starówce warto zajrzeć za bramy starych kamienic . Kryją się tam tajemnicze zakątki , w których jakby zatrzymał się czas .



 Na rynku parkowanie jest dozwolone - opłata za  1 godz. postoju to 1 lit ( około 1,20 zł) . Bilety postojowe kupujemy w parkometrach .
















Ceny w restauracjach są takie jak w Polsce . W Centrum drożej jak w każdym mieście . 
Jednak spokojnie znajdziemy jakieś danie obiadowe już od 20 litów nawet na Starówce .





W Kownie możemy zobaczyć chyba około 10 kościołów , każdy w innym stylu .



Przypadkowo byliśmy świadkami szczęśliwego dnia litewskiej pary młodej .










      Uśmiechnęłam się na widok tego telefonu . Pamiętam jak taki aparat połknął mi kilka złotówek..kiedyś..:)) . Tu pięknie zachowany przed Muzeum Miejskim .



Oczywiście kazda wycieczka po mieście kończy się posiłkiem . Zajrzeliśmy do jednego z niedużych barów przy Centrum handlowym z domową kuchnią . Oczywiście jedliśmy sztandarową litewską potrawę - cepeliny u nas znane jako kartacze .

 Cepeliny mogą być z nadzieniem mięsny lub twarogowym .  Tu dostaliśmy wraz z kwaśną śmietaną z dodatkiem czosnku .
 2 duże sztuki za  9,50 lt.
  oczywiście po takim daniu tylko zimne piwo !

Kartacze obiecałam swoim domownikom na weekend . Przede mną nie lada wyzwanie , bo dawno ich nie robiłam . Jak mi wyszły , napisze po weekendzie :)) Pozdrawiam .

16 komentarzy:

  1. Kolejna piękna podróż sentymentalna.Cepeliny to nasze sztandarowe danie oczywiście z mięsem w środku okraszone zrumienioną cebulka :P Z twarogiem (u nas kozim) jemy bliny :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne chwile, piekne miejsca, warto zobaczyć. Dziekuję za taka ilość zdjęć.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie dziś kartacze na obiadek;) Cudowna relacja. Aż miło popatrzeć i się rozmarzyć;)

    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wielką przyjemnością powłóczyłam się za Tobą po Kownie, ani w ząb nie rozumiem, co tam napisane kredą na tablicach, jakoś tak nie po chrześcijańsku. Kartacze nęcą mnie niezmiernie, może i ja spróbuję, jak poczytam o Twoich, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. I znów piękne zdjęcia... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ech te Kresy utracone... swego czasu siedziałam często we Lwowie, więc lubię te klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz niezwykle wrażliwe oko robisz zdjęcia w miejscach gdzie inni by nie zajrzeli, dlatego są piękne i wyjątkowe. Piękna wycieczka. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło było pospacerować, świetna wycieczka i piękne zdjęcia....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczarowałaś nas! My też kochamy rewersy reprezentacyjnych kamienic. Cudnie!
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie oddałaś klimat i urok tego miasta.Urocze zakątki, przytulne ukwiecone podwórka i te stare mury kryjące w sobie wiele tajemnic.Dziękuję Mona za zdjęcia bo dzięki nim mogłam przez chwilę zachwycać się Kownem.Cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ilez to ludzi patrzyło przez te okna,ileż to rąk dotykało tych drzwi,a ile stóp deptało bo bruku.Ile panienek spoglądało z balkonu wyglądając swojego adoratora....Tylko te mury wiedzą i powiedzieć nie mogą.
    A kartacze jadłam raz robione przez moją znajomą.Spróbowałam zrobić w domu,ale marna ze mnie kucharka...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szpilki połamałam na bruku, pierogi okazały sie kartaczami a kartacze czym? A teraz łamię głowę nad skomplikowaną historią miasta. Połamana Teofila

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki Mona za kolejną cudną wycieczkę:) Śliczne jest Kowno, na pewno tam pojedziemy.. Udało Ci się Czarodziejko przekazać klimat i urok tego miasta.. Widać, że ma charakter i niejedno widziały te stareńkie zaułki.. Dzięki Kochana raz jeszcze! I dziękuję za dobre słowo o Muffinie:) Mam nadzieję, że spodoba mu się na polskiej ziemi.. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mona, piękne!! Jednym słowem piękne! I te kartacze:-)
    buziaki, Doris

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy tam jest tak pięknie czy zdjęcia kłamią? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...