Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

czwartek, 6 stycznia 2011

Międzynarodowy gulasz czyli coś dla rozgrzewki....

W czasie zimy jemy więcej potraw z ostrymi przyprawami. Uwielbiam też rozgrzewające zupy.
Dziś wymyśliłam na szybko gulasz , który jest połączeniem różnych smaków z  wielu stron świata .

A oto przepis na ,,międzynarodowy gulasz "

1. 1/2 kg cienkiej surowej kiełbaski (lub innej , którą lubisz ..  :)
Kiełbaskę kroimy w małe kawałki i smażymy na rozgrzanej patelni bez tłuszczu , gdyż  mają one jego sporo w sobie :) . Rumienimy je na brązowo . Następnie dodajemy marynaty - czyli marynowaną paprykę i korniszon , może też być kawałek świeżej papryki , ja akurat nie miałam jej w domu..jest droga o tej porze roku.. ;(
Podsmażone kiełbaski dusimy na patelni wraz z marynatami 5-8 min. , aby aromaty wzajemnie się wymieszały .
Następnie dodajemy troje przyjaciół  antygrypowych :)...czosnek , cebula i  imbir (w takiej kolejności..cebula w piórka , czosnek w plasterki , imbir starty na małych jarzynowych ,,oczkach " ) .
i znowu dusimy 2 - 3 min. , następnie dodajemy koncentrat pomidorowy ( jedną łyżeczkę lub dwie jeśli lubisz ! ), całą potrawę podlewamy odrobiną wrzątku. Na koniec dodajemy czerwoną fasolę z puszki...
i znów..,,duszenie ".. :) ile uznasz za stosowne ! Dosmaczasz..pieprzem , solą i już..
na koniec dodaje koperek..
Ach..winna jestem wytłumaczenie..skąd nazwa ,,międzynarodowy gulasz " -kiełbaska - to  specjalność Niemiec , imbir - to Indie , fasola - to Meksyk.. a koperek to my chyba najbardziej lubimy !  :)

6 stycznia ..dalej świętujemy....

 Mój region , Podlasie , to wyjątkowo barwna ,,kraina" pod względem zamieszkałej ludności o różnej narodowości , religii , kultury , a także pięknej  przyrody i wiejskich krajobrazów . W takim dniu jak dziś ,  świętujemy ze zdwojoną siłą . Katolicy obchodzą Trzech Króli , natomiast wyznawcy prawosławia zasiadają do wigilijnego stołu .
Korzystając z tej okazji chciałam Wam napisać o potrawie , która jest obowiązkowa na tej wieczerzy jak opłatek.  Muszę przyznać , że ta potrawa gości też na wielu katolickich stołach u nas . To kutia - a krótki opis jej historii zaczerpnęłam z Wikipedii -

,,Kutia to tradycyjna potrawa ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej i dawniej polskiej kuchni kresowej (obecnie występuje na Białostocczyźnie, przyrządzana jest też przez Kresowian i ich potomków). Nazwa pochodzi od słowa ukraińskiego (z greki) kókkos pestka, ziarno - chociaż ludowa etymologia wskazuje na słowo kut (kąt). Jest jedną z 12 potraw tradycyjnie wchodzących w skład wschodniosłowiańskiej wieczerzy wigilijnej. Jada się ją głównie w okresie świąt np.: Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
Zwyczajowo robiona jest z obtłuczonej pszenicy, ziaren maku, słodu lub miodu, i bakalii: różnorakich orzechów, rodzynek i innych dodatków. W wielu przepisach uwzględnia się mleko lub śmietankę, w oryginalnej kutii mlekiem było mleko z mielonego maku. Współcześnie używa się też składników, które niegdyś nie były tak popularne i dostępne, takich jak kawałki kandyzowanej skórki pomarańczowej czy migdały.
Na Białorusi częściej niż z pszenicy, kutię gotuje się z kaszy jęczmiennej (pęczak), ale czasami także z ryżu. Szeroko rozpowszechniona jest kutia na słono z samych ziaren, bądź z dodatkiem maku, ale bez miodu i bakalii. Oprócz okresu noworocznego, kutię spożywano na Dziady, oraz stypę. Uważana była także za ulubioną potrawę Ziuzi - białoruskiego bóstwa zimy."

www.delecta.pl
                         ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI 

Święto jest pamiątką przybycia trzech mędrców do stajenki i oddania pokłonu narodzonemu Dzieciątku Jezus. Dawniej W tym dniu święcono przedmioty symbolizujące dary przyniesione przez Trzech Mędrców. Poświęcano w tym dniu pieniądze, najczęściej z wizerunkiem Matki Boskiej, mające przypominać złoto. Poświęcone w tym dniu pieniądze dostawały później dzieci, które opuszczały dom rodzinny. Miały one symbolizować fundament zamożności, zdobyty praca rodziców i poświęcony przez kościół. Niektórzy świecili pierścionki, medaliki czy robaczki. Przypomnieniem darów przyniesionych do stajenki jest również okadzenie domów mirrą i kadzidłem, a następnie poświęcenie kredy, którą po powrocie z kościoła oznacza się drzwi kreśląc napis zawierający: rok i litery K.M.B., będące początkowymi literami imion Trzech Króli.W tym dniu na pamiątkę chrztu Jezusa w rzekach Jordanu poświęcona zostaje również woda.



niedziela, 2 stycznia 2011

Dziadek Mróz u naszych wschodnich sąsiadów...


Dziadek Mróz przychodzi do Rosjan w Nowy Rok...wraz ze swoją wnuczką Śnieżynką...a jego dom jest w miejscowości Wielki Ustiug..Czyż nie jest piękny...?








,, Co się wydarzyło w Madison County "

W takie dni np. jak Nowy Rok lubię wspominać , planować...marzyć.. Jaka będę inna , lepsza..szybsza , sprawniejsza..jak nic nie odłożę na jutro.. :) Jak zadbam o siebie..będę biegać , jeść zdrowe sałatki ,owoce , pić zielona herbatę zamiast kawy i pilnować porządku w szufladzie...TAK BĘDZIE !! OBIECUJĘ SOBIE..
Ale oprócz obietnic ..wracam do wspomnień i to nie tylko tych z przed roku..to chyba refleksja puka do mych drzwi..bo wracam myślami do lat szkolnych , próbuję sobie przypomnieć co miałam w głowie w wieku moich dzieci... Jak to było ,  gdy podjęłam decyzję o założeniu rodziny..,czy w ogóle taka była ? Czy to przypadek zadecydował..? itp...itd...A dopełnieniem tych rozmyślań był film wyjęty z szuflady..

Za każdy razem jak oglądam ten film..a oglądałam go już kilka razy ,widzę go zupełnie inaczej.. Dziś obejrzeliśmy go razem z mężem ( mąż musi oglądać nawet takie  ,,babskie " filmy , bo lubie mieć towarzystwo :)   ... przy lampce szampana ( w Sylwester jakoś nam  ,,nie szedł " !) ..

Ja oczywiście uroniłam parę razy łezkę we wzruszających dla mnie momentach..Meryl Streep piękna , skromna i mądra kobieta , w swej  roli jest dla mnie tak wiarygodna , że wzorem amerykańskich Pań domu mam ochotę wybrać się do niej z ciastem i ją pocieszyć..  :)
To piękny film , o prostym wydaje się scenariuszu , poruszający wiele tematów z życia kobiety....Zadający pytania ...o podejmowaniu decyzji , miłości , która przychodzi niespodziewanie ,  marzeniach i ich realizacji... i tak ja stwierdza filmowy Robert (Clint Eastwood ) - nie ma co żałować , że marzenia się nie spełniły..ważne , że w ogóle je mieliśmy.  Tak . Bez marzeń życie jest ubogie , nie mamy celu do , którego możemy zmierzać..krążymy w  kółko jak ćma wokół lampy.
Mnie marzenia uskrzydlają , chociaż często ulegają redukcji , przynoszą zwątpienie..bo nie wyszło..! :(
Dziś oglądając film znów utwierdziłam się , że warto pomarzyć.., że warto czekać..Akurat bohaterka żyła w związku nie do końca dającym jej szczęście..marzenia poświęciła rodzinie..miłość przyszła późno..no właśnie czy późno..? Może dobrze , że w ogóle się pojawiła ? Scenariusz filmu daje do myślenia...ile jest takich kobiet z taką historią ? Ile rzuciło się w wir uczucia ? Czy tego żałują ? Ile z nas chciałoby taką przygodę przeżyć ?
Tym razem zaciekawił mnie wątek dzieci bohaterki. Już dorosłych , gdy czytają pamiętnik mamy (my swoim zostawimy blogi ?! ) . Ich reakcja na związek mamy z innym mężczyzną. Mama , mogłaby się zakochać , miała marzenia , lubiła muzykę , brandy... ?!  Jak dzieci mało wiedzą o swoich rodzicach.......
.Jaki mamy wpływ na ich życie , gdy się odkrywamy ze swoimi sekretami ? Czy powinnyśmy im mówić wszystko i kiedy ? O naszych potrzebach , marzeniach , odczuciach... Psycholodzy oczywiście radzą rozmawiać na każdy temat. Ale czy to się nam udaję..Ja próbuję...ale i tak czasami widzę po swoich córkach , że patrzą na mnie dziwnie..jakby chciały powiedzieć.. ,,daj spokój , w twoim wieku ".

kadr z filmu

Oryginalny tytuł to ,,Mosty w Madison County " . Myślę , że takie mosty kładzie też nam życie. Różnie to bywa...raz przez nie przechodzimy , raz się wahamy , a innym razem zostajemy na swoim brzegu  i tylko czasami spoglądamy wstecz i myślimy co by było , gdybym ,,przeszła"...Bohaterka , Francesca przeszła go po śmierci na swój sposób...Film może nie górnolotny...ale lubię czasami uronić łezkę , tak dla oczyszczenia.. ) . Oglądam chętnie każdy , gdzie gra Meryl Streep .

kadr z filmu...
Dziś wybieramy się do kina..to kolejne takie małe postanowienie , że będziemy częściej chodzić..a więc trzeba ten Nowy Rok rozpocząć kinowo . Wybrałam film z kolejnym moim ulubionym aktorem Russell Crowe ,,Dla niej wszystko " (orginalny tytuł Next three days ) . Gra męża , spokojnego człowieka , który za wszelką cenę chce uwolnić swoją żonę z wiezienia.....resztę opowiem jak wrócę z kina ! Pozdrawiam moje czytelniczki noworocznie.... :)

czwartek, 30 grudnia 2010

Nadchodzi rok królika.....

 "Dawno, dawno temu królik i wół żyli ze sobą w zgodzie. Pewnego razu jednak doszło między nimi do sprzeczki. Królik zaczął się przechwalać, że jest najszybszy ze wszystkich zwierząt i wół nie może się z nim równać, ponieważ nie jest tak zwinny jak on. Obrażony wół zaczął wytrwale ćwiczyć z silnym postanowieniem pokonania królika. Kiedy nadszedł czas wyboru dwunastu znaków zwierzęcych, każde zwierze chciało dostać się do pałacu pierwsze, aby zapewnić sobie miejsce w niebiańskiej dwunastce. Królik i wół postanowili wyruszyć do pałacu razem. Królik jednak nie dotrzymał danego wołu słowa. Z samego rana ruszył szybko długimi susami naprzód. Po chwili zatrzymał się i rozejrzał wokół w poszukiwaniu innych zwierząt. Nie dostrzegł żadnego rywala, zadowolony więc z siebie, postanowił się zdrzemnąć chwilę, pewny zwycięstwa. Kiedy się obudził, spostrzegł mijającego go właśnie tygrysa. Przerażony ruszył więc szybko przed siebie. Nie udało mu się jednak go dogonić. Królika wyprzedził nie tylko tygrys, lecz również - jak się okazało - wół, a także szczur, który dzięki swemu podstępowi pierwszy dostał się do pałacu. Królik był dopiero czwarty. Zawstydzony porażką w wyścigu z wołem, zamieszkał pod ziemią, gdzie do dziś żyją jego potomkowie."
To chińska legenda...........  

monetynews.pl
Rok 2011 w/g chińskiego kalendarza będzie właśnie rokiem KRÓLIKA . A króliczek w/g chińczyków to spokojny , rozsądny , pokojowo nastawiony do otoczenia zwierzak. Unika rywalizacji i agresji , swoich wrogów zamienia w przyjaciół , trochę konserwatywny , inteligenty , wspaniałomyślny , szczodry . Kocha naturę , unika sporów , przywiązuję uwagę do detali , gdy jest atakowany staje się uparty i zamyka się w sobie . Jednym słowem - zwierze przyjazne , inteligentne i zdolne ! Kolor - są źródła , które mówią o kolorze zielonym- dającym nadzieję, bo pora roku Królika - to wiosna...ale także jest mowa o kolorze morskim , szarym .. myślę, że większość nas kocha te kolory.
Ja już się cieszę na myśl o tym patronie .Wszystkim moim bliskim sprawie ,,króliczki" aby przynosiły szczęście cały rok .
Wszystkim  życzę  Dużo szczęścia , miłości , optymizmu . Aby Nowy Rok był ciepły , przyjazny i obfitujący w nowe pomysły.  Wszystkiego Dobrego w Nowym 2011 Roku !!!!!!

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Choinka niejedną ma twarz...

Lubię podglądać pomysły współczesnych designerów....uf....trudne słowo..  :).Oczywiście przy okazji świąt obejrzałam mnóstwo ,,christmas tree "...och..czego to człowiek nie wymyśli ! Nie wszystko mi się podoba , nie każdy pomysł pasuje do naszej kultury..ale zadanie projektantów jest chyba , aby inspirować , poruszyć ,często zwrócić uwagę na jakiś pomysł , materiał.. lub problem jak recykling. A oto niektóre zdjęcia , które oglądałam...


zdjecie http://www.work-killer.com/

zdjecie http://www.work-killer.com/

zdjecie http://www.todayandtomorrow.net/

zdjecie http://www.style-files.com/


 
http://www.christmastree.in/
Powered By Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...