Ryczka, mały, niski, drewniany taboret (zwykle na wsiach był używany do dojenia krów), w środku z otworem na uchwyt'. Ryczkę znają nie tylko w Wielkopolsce, ale i na Górnym Śląsku, na Kujawach. Słowo to wywodzi się z języka niemieckiego die Ritsche = stołeczek .
,,... tej, masz gdzie klapnąć?
-no, ryczkę se przykulałem. "
Po śląsku - ,, W antrejce na ryczce stoją bumsy w tytce " . Kto przetłumaczy ?
Rozpoczęły się przedświąteczne Jarmarki , może ryczkę spotkacie . Pozdrawiam wiosennie :)) .
Malarz wciąż zachodził w głowę: Są kolory i odcienie, Każdy inną ma wymowę, Każdy jakieś ma znaczenie. Aż podsłuchał raz w farbiarni, Jak sprzeczały się kolory: - Żółty trzyma się najmarniej, Żółty jest na zazdrość chory.
- Też gadanie... Zresztą zgoda, Mnie zazdrosne lubią żony, Taka jest w tym roku moda: Żółty kolor, nie czerwony.
Mruknął czarny: - Czy należy W takie wdawać się rozmowy? Jak czerwony się zaperzy, To się robi fioletowy.
- Zamilcz! Wszystkim się podoba Modny kolor fioletowy, A ty jesteś co? Żałoba! Ciebie lubią tylko wdowy. - Lepszy czarny jest niż biały! - Lepszy biały, za to ręczę, Wszak się na mnie poskładały Barwy, które tworzą tęczę.
- Tylko panny i oseski Białym chlubią się kolorem... - A niebieski - Co niebieski? - Jego tu na świadka biorę. Rzekł niebieski: Słów mi szkoda. Każdy z czasem wypłowieje. A zielony tylko dodał:
- Mam nadzieję... Mam nadzieję... KOLORY J.Brzechwa
Zimowy biały puch leży wszędzie . Śnieg jak kołderką przykrył rośliny , które powinny jeszcze spać . A ja nie śpię . Chyba każdy kogo dotknęła bezsenność wie jaki to problem . W nocy , gdy jest cicho i ciemno budzę się co chwila i wymyślam zabawy by zająć umysł , aby czas szybko zleciał . Rano , gdy trzeba wstać ręce , nogi odmawiają posłuszeństwa - teraz one chcą spać ! I tak od kilku dni...a za oknem dziwnie szaro i ponuro . I ja taka szara chodzę , ale się nie poddaje . Trzeba złe duchy odgonić siłą woli . A może znacie jakieś czary na przegonienie złych demonów z głowy lub domu ? :)
Dziś na poprawę humoru - gorąca czekolada . Czekolada daje nam energię , uwalnia endorfiny szczęścia . Może uśpi moje złe duchy ?
Do picia na gorąco najlepsza jest domowa z co najmniej 60 % zawartości kakao .
Do małego rondelka wlewam szklankę mleka , podgrzewam na gazie . W między czasie do zaparzacza wkładam ziarenko kardamonu , kilka 3-4 pestki chilli i jeden listek suszonej mięty - zapach afrodyzjaku , pikanterii i orzeźwienia .
Wkładamy zaparzacz do ciepłego mleka i wolno gotujemy przez chwilę , aby aromaty z przypraw przeszły do mleka . Po chwili wyłączamy gaz , zostawiamy zaparzacz jeszcze przez chwilę i studzimy 2- 3min aby po chwili dodać całą tabliczkę gorzkiej czekolady i łyżkę miodu (niekoniecznie ) . Lekko podgrzewamy mieszając cały czas drewnianą łyżką niedopuszczając do zagotowania . Przelewamy cudowny napój do filiżanki ( koniecznie ! ) , po wierzchu posypujemy startym cynamonem lub pieprzem cayenne .
Czekolada na gorąco ma cudowny aromat , delikatny posmak chilli i mięty. Po wypiciu jednej filiżanki uśmiech pojawia się na twarzy sam...
Jeśli chcecie zobaczyć jakie cuda , doznania może sprawić czekolada wrzucam dla was link z filmem ,,Czekolada " - Juliette Binoche , Johnny Depp - Francja 1960 r. - piękne obrazy , historie ludzi w małym miasteczku i cukiernia z czekoladą...
Marynowany czosnek - do słoiczka dajemy plaster czerwonego buraka . Daje on piękna barwę zalewie i barwi czosnek , który ,,sinieje" podczas marynowania lub kiszenia . Marynata jak do korniszonów .
Maliny ..ostanie jeszcze znalezione, najlepiej smakowały ze śmietaną :)
Zmienia nam się pora roku . Zmieniam kolory w domu i ja . Teraz będą brązy , ciepłe pomarańcze i korzenne zapachy .Widzę na blogach aromatyczne śliwy i grusze . Korale jarzębiny i dyniowe musy . Co niektórzy czeszą wełnę na ciepłe szale . Przyjemnie . Pachnie ziołami i cynamonem .