................
Post szczęsliwie powrócił , chociaż bez komentarzy Waszych pieknych :) . Blogger zrobił nam w piątek 13-stego Deja Vu !! A więc witam ponownie ! Mam nadzieję , ze nastepne zdjęcia wstawię do jutra ?!
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Wczoraj byłam na pięknej wycieczce za miastem . W Białostockim skansenie wsi . Jestem w tym miejscu kilka razy w roku i za każdym razem mnie zachwyca . O każdej porze roku wygląda inaczej , a drewniane chaty przenoszą do wspomnień z dzieciństwa i jeszcze dalej . Do czasów moich dziadków i pradziadków .
Zrobiłam chyba ponad 200 zdjęć i postaram się jak najwięcej Wam pokazać , bo wiem , że większość z Was uwielbia te dawne wiejskie klimaty , a i historyk też się w naszym gronie znajdzie :)
Tak więc trochę historii , trochę obrazków z Białostockiego Muzeum Wsi w Osowiczach (Podlaskie ) .
Przedstawię Wam fragment historii mego regionu , tekst będzie cytatem z przewodnika , który kupiłam na terenie muzeum . Zapraszam na pierwszą część wycieczki w dawne czasy ........
,,Białostocczyzna jest jednym z najbardziej zróżnicowanych etnicznie , religijnie ,językowo i kulturowo regionów Polski . Największy wpływ na to miały historyczne zmiany przynależności regionu do Mazowsza , Rusi , Wielkiego Księstwa Litewskiego , Królestwa Polskiego , Prus i Rosji .
Ziemie Białostocczyzny położone pomiedzy Biebrzą a Bugiem znajdują się na styku historycznych siedzib Słowian Wschodnich i Zachodnich oraz ludów bałtyckich ."
,, To ukształtowanie w czasach historycznych pogranicze narodowościowe , językowe , wyznaniowe i kulturowe zachowało się do czasów wspólczesnych . We wsiach wschodniej Białostocczyzny do dziś obok Polaków zamieszkuje ludność pochodzenia wschodniosłowiańskiego , która w części północnej używa gwar białoruskich , a w części południowej ukraińskich . Współczesna Białostocczyzna wyróżnia się w stosunku do regionów sąsiednich pod względem etnicznym i religijnym , a także swoistymi cechami kultury ludowej , w tym formami zabudowy wiejskiej . "
Krótka historia budownictwa drewnianego Białostocczyzny na podstawie chałupy białoruskiej ze Starej Grzybowszczyzny....
,,Zdecydowana większość budynków mieszkalnych i gospodarczych wznoszona była z drewna . Do budowy używano powszechnie drewna sosnowego , z którego wznoszono ściany o konstrukcji wieńcowej . Na początku ubiegłego stulecia zaczęły upowszechniać się ściany o konstrukcji sumikowo-łątkowej , dzięki którym możliwe było wznoszenie budynków o większych rozmiarach z krótkich bali . Starsze budynki miały ściany z bali łupanych , a późniejsze z tartych piłą tracką . Sztuki drewna tarto piłami trackimi jeszcze do około 1960 r . "
,,Do zrębowej chałupy dostawiana była część gospodarcza z pomieszczeniem dla zwierząt . Całość składała się z długiego ciągu pomieszczeń przykrytych wspólnym dachem , za którymi znajdował się ogród , podwórze i sad . Wejścia do części mieszkalnej oraz chlewów znajdowało się w dłuższej ścianie budynku , od strony podwórza . "
,,Prezentuje ona typowy dla wschodniej Białostocczyzny układ wnętrza łączący pod wspólnym dachem część mieszkalną i gospodarczą . Czas powstania budynku to połowa XIX wieku ."
,,Połączenie pod jednym dachem części mieszkalnej z budynkami gospodarczymi znane jest na terenach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego , z czasem ten sposób zabudowy określano jako podlaski ."
Podobało się Wam ? Mi bardzo..więcej zdjęć będzie u mnie na weekend . Zachęcam Was do odwiedzania skansenów to świetna lekcja historii i miejsce na spędzenie wolnego czasu z dala od miasta . Na terenie większości skansenów można też organizować rodzinne imprezy i ogniska , uzgadniając to wcześniej z Dyrekcją .
.......................
Jesli interesujesz się turystyką krajową , może znasz Podlasie lub chcesz je poznać zgłoś się do Akcji Promocyjnej organizowanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego.
Szczegóły na stronie wrotapodlasia.pl TU
..........Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejną wycieczkę w sobotę :)
Łączna liczba wyświetleń
Obserwatorzy
sobota, 14 maja 2011
wtorek, 10 maja 2011
Maj - miesiąc nadziei...........
Maj kojarzy się z nadzieją .
Wiosna wybucha różnymi odcieniami zieleni . Dzień jest coraz dłuższy i słońca coraz więcej . Chce się żyć i planować na przyszłe dni , miesiące .
To budząca się z zimowego snu przyroda i jej zieleń tak nastraja . Ten kolor od dawna jest symbolem nadziei i relaksu . Wychodzimy chętnie z domu , spacerujemy po parku , łące , łapiemy promyki słońca , cieszymy oczy świeżą zielenią :))
......
Są obok nas osoby , które potrzebują nadziei jeszcze bardziej niż my . A może TY też ? Może ktoś Ci bliski ?
,,Policzmy się " to hasło kampanii społecznej . To adres też strony internetowej , gdzie zieleń jet motywem przewodnim . Policzmy się z rakiem ! To apel do tych co przeżyli ,,spotkanie " z tą chorobą . Także do tych co walczą oraz ich bliskich , rodziny i przyjaciół . Potrzebne jest wsparcie , rozmowa , o tym jak było i jak jest teraz . Potrzebna jest ta zieleń-nadzieja , w słowach zostawionych na portalu http://policzmysie.pl/ .
Wystarczy jedno kliknięcie aby zostawić swój ślad i dać nadzieję . Możemy napisać o swoich przeżyciach na forum .
Akcja trwa od 9 do 16 maja .
Promuje ją również i wspiera kobiecy portal Agaty Młynarskiej onaonaona.com - TU
Wiem , że mogę na Was liczyć :)))
.......................................
Zabieram Was teraz na zielony spacer . Do Arboretum w Kopnej Górze na Podlasiu .
Zdjęcia są z mojej wycieczki w ubiegłym roku .
Arboretum pełni funkcje edukacyjne, ale przede wszystkim jest to doskonałe miejsce na odpoczynek. Spacer wśród różnych dziwnych roślin, pachnących i oryginalnych w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej to niezapomniane przeżycia dla każdego.
Arboretum im. Powstańców 1863r. to oryginalny ogród dendrologiczny powstały w 1988r. Rozciąga się on na powierzchni ok.24 ha. Jego utworzenie miało na celu upamiętnienie wydarzeń powstania styczniowego, toczących się tu walk i bohaterstwa powstańców. Tuż przy wejściu do Arboretum znajduje się tablica pamiątkowa z wizerunkiem powstańczej pieczęci. Sam jednak kompleks leśny to niezwykłe zbiorowisko różnorodnych gatunków drzew i krzewów. Wjazd do atrakcji został udekorowany ogródkami skalnymi i różanymi, są to tzw. alpinaria i rosaria. Arboretum to przepiękne miejsce położone na zróżnicowanej rzeźbie terenu – od dolin po delikatne wzniesienia i pagórki. Całość obszaru pokrywa ok. 500 gatunków roślin. Są to m.in. drzewa takie jak cisy, sosny, jodły, świerki, klony, żywotniki, cyprysiki i jałowce, a także rośliny jagodowe, pnącza i zioła. Jest to siedziba różnorodnych gatunków roślin chronionych, ozdobnych i leczniczych. Leśnicy prowadzą tu obserwację wzrostu drzew i krzewów w warunkach Puszczy Knyszyńskiej.
( źródło atrakcjepodlasia.pl)
![]() |
| dąb |
![]() | |||||
![]() |
| kokornak wielkolistny |
![]() |
| clematis |
Szosą białostocką prowadzącą na Krynki, 11 km. za Supraślem – skręt w lewo (duża wyraźna tablica informacyjna).
Przy drodze znajduje się parking, a na obszarze całego Arboretum wiele miejsc na piknik. Dla tych, którym trudno będzie się rozstać z przepięknym terenem, nadleśnictwo Supraśl zorganizowało w jednej z leśniczówek hotelik turystyczny.
.....................................
Dziękuję za wspólną wycieczkę :) i pamiętajcie o nadziei !
MONA
niedziela, 8 maja 2011
Niedzielny spacer na Podlasiu...
Mam to szczęście , że mieszkam w takim mieście , gdzie piękne widoki są na wyciągnięcie ręki ...
Spragnieni ciepła i słońca wyskoczyliśmy na chwilę za miasto .
Dziś oprócz kilku kadrów z Podlasia trochę poezji dla odmiany i spacer nad rzeczką Czarną okolice wsi Wólka ..
Wiosna do poety
Maria Konopnicka
Pójdź, pójdź, poeto! Pójdziemy na pole,
Jak skowronkowi, skrzydła ci rozwinę,
Jak rybkę, puszczę na wodną głębinę,
Jak bujnym wiatrom, dam taką ci wolę!
Będziemy słuchać, jak zboża szum rośnie,
W błękit wpatrzeni i w chmurek przeloty,
Jak muszka brzęczy, jak huczy żuk złoty,
Jak dzięcioł puka w gęstwinie na sośnie...
Nad jasną strugą siądziemy na trawie,
Kędy się niebo w wód dwoi przeźroczu;
Ty będziesz patrzał, jak ciągną żurawie,
Ja, jak łzy jasne padają ci z oczu.
Będziesz mi śpiewał, śpiewał... Wszystkie głosy
Dam fletni twojej, słowiki uciszę,
By gaje drżały srebrzyste od rosy,
Gdy nimi pieśń twa, jak wiatr, zakołysze.
Miesięczną pełnię wyzłocę dla ciebie,
Rankom dam świeżość, a nocom tęsknotę
I takie gwiazdy rozpalę ci złote,
Jakie świeciły na młodym twym niebie.
Brzozom twym srebrne warkocze rozczeszę,
Z ziół wonnych stopom zaścielę kobierce,
Wszystko ożywię, rozbudzę i wskrzeszę...
Pójdź, pójdź, poeto! -
Poeta
A wskrzesisz ty serce?...
Jak skowronkowi, skrzydła ci rozwinę,
Jak rybkę, puszczę na wodną głębinę,
Jak bujnym wiatrom, dam taką ci wolę!
Będziemy słuchać, jak zboża szum rośnie,
W błękit wpatrzeni i w chmurek przeloty,
Jak muszka brzęczy, jak huczy żuk złoty,
Jak dzięcioł puka w gęstwinie na sośnie...
Nad jasną strugą siądziemy na trawie,
Kędy się niebo w wód dwoi przeźroczu;
Ty będziesz patrzał, jak ciągną żurawie,
Ja, jak łzy jasne padają ci z oczu.
Będziesz mi śpiewał, śpiewał... Wszystkie głosy
Dam fletni twojej, słowiki uciszę,
By gaje drżały srebrzyste od rosy,
Gdy nimi pieśń twa, jak wiatr, zakołysze.
Miesięczną pełnię wyzłocę dla ciebie,
Rankom dam świeżość, a nocom tęsknotę
I takie gwiazdy rozpalę ci złote,
Jakie świeciły na młodym twym niebie.
Brzozom twym srebrne warkocze rozczeszę,
Z ziół wonnych stopom zaścielę kobierce,
Wszystko ożywię, rozbudzę i wskrzeszę...
Pójdź, pójdź, poeto! -
Poeta
A wskrzesisz ty serce?...
.....................................
POZDRAWIAM MAJOWO Z PODLASIA.............
piątek, 6 maja 2011
Podlaskie smaki
...........................
Kiedy myślę o kuchni z mego regionu , pierwsza myśl to - ziemniaki !Są w mojej kuchni od zawsze i będą . Zawsze je lubiłam , pod różną postacią . No , bo jakże inaczej , gdy się wychowało na tak pięknych terenach rolniczych . Z dzieciństwa pamiętam młode z koperkiem do rosołu u babci na wsi , w domu rodzinnym mama często smażyła chrupiące placki podawane z kwaśną śmietaną .
Nie ma chyba domu na Podlasiu , aby chociaż raz nie było w nim babki lub kiszki ziemniaczanej .
To dania naszego regionu .
Ziemniak , proste w uprawie warzywo zdominowało tereny rolnicze i kuchnię wiejską . Masa ziemniaczana tarta , a potem pieczona była tanim posiłkiem w trudnych czasach wojny i biedy . I tak na zawsze wpisała się w kuchnię Podlaską . Raz jest pieczona z dodatkiem mięsa , słoniny , boczku , jako babka ziemniaczana , wieprzowy flak z nadzieniem kartoflanym to kiszka , a gotowane kluski z mięsnym farszem to kartacze .
Dziś zapraszam Was na babkę ziemniaczaną oraz chłodnik ukraiński .
Babkę można piec z różnymi dodatkami - z boczkiem podsmażonym i cebulą , z kawałkami mięsa , w niektórych rejonach z mięsem mielonym . Możemy tez spotkać wersję z kaszą lub grysikiem . Bardzo popularne na Podlasiu grzyby , też są często spotykane w pieczonym ziemniaczanym cieście lub jako sos do niego .
Jednak ja wolę jak najbardziej klasyczny przepis . Jeśli poznamy ten podstawowy ,potem możemy bawić się w inne warianty .
.........................
Potrzebujemy ok. 2 kg ziemniaków , 20-30 dkg boczku surowego lub wędzonego , 2 cebule , sól ,pieprz , majeranek.
Jeszcze w tej chwili mamy na rynku ziemniaki z ubiegłego roku . Nadają się najlepiej , gdyż mają więcej skrobi od młodych . Jeśli pieczemy z młodych ziemniaków możemy dodać trochę mąki ziemniaczanej .
Kartofle ścieram na tarce o małych oczkach jarzynowych . Tak jest szybciej :) . Oczywiście możemy tradycyjnie trzeć na drobnych oczkach , tak jak na placki .
Chwilę po starciu czekam aż puszczą wodę , zlewam ją do miski , na dnie osiada skrobia , którą odzyskuję po odlaniu płynu z wierzchu . Skrobię dodaję ponownie do utartej masy .
Woda z ziemniaków może nam posłużyć jako maseczka ściągająca pory i odżywcza na twarz :)
Boczek kroimy w kostkę i plastry do wyłożenia na wierzch . Kostkę przesmażamy na patelni z cebulą . Po lekkim ostudzeniu dodajemy do ziemniaków , doprawiamy solą , pieprzem i majerankiem . Majeranek to typowe zioło używane na Podlasiu . Daje aromat i pomaga w trawieniu . Nie dodaję jajek jak często spotyka się w przepisach . Masę po dokładnym wymieszaniu wykładamy do formy posmarowanej oliwą i wysypaną bułką tartą . Na wierzch wykładamy plastry świeżego boczku .
Pieczemy ok. 2 godz. w 180 st. , ostatnie 30 min. na 200st. Ciasto musi być mocno przypieczone na brąz , podajemy lekko wystudzoną , aby lepiej było nam ją pokroić , chociaż u mnie w domu nikt na to nie czeka ! :)
Najlepsza jest na drugi dzień , odsmażana w kawałkach na patelni :) .
A co do tego dania ? ..Proponuję ogórek małosolny i chłodnik ukraiński .
Ukraiński jest moim ulubionym . Podstawą jest świeża botwina . Małe buraczki wraz z młodymi łodyżkami gotuję w 2 szklankach wody z odrobiną soli i cukru .
Tak samo drobno siekamy wystudzoną botwinkę . Posiekane warzywa zalewamy wywarem z botwiny , dodajemy 2 łyżki dobrej śmietany oraz co najmniej 1l maślanki lub kefiru .
Dosmaczamy -sól i pierz ..i
wychodzi nam cudny kolor ..:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















