Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

sobota, 29 stycznia 2011

Nagroda na początek roku to dobra wróżba !!

 ..... z kartki kalendarza......

  ,, Życie jest jak puszka sardynek -
    wszyscy szukamy klucza . "                                                                    Alan Bennett

***********************************************

Dzięki Majowej babci dostałam pierwsze wyróżnienie . To dobry znak na początek roku.  Tym bardziej , że nasza blogowa koleżanka ma ,,moce czarodziejskie " , o czym nie raz pisała :) ...a kto nie czytał to niech do niej zajrzy...http://majowababcia.blogspot.com/
Teraz powinnam puścić nagrodę dalej , ale muszę się rozejrzeć , kto jej jeszcze nie ma , bo zauważyłam , że jest już u wielu koleżanek .   Halinko jeszcze raz Wielkie Dzięki !!

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj w końcu zobaczyłam słońce. Nie pamiętam , kiedy ostatnio był słoneczny dzień . na szczęście mieszkam w pięknym mieście , gdzie wyprawa do lasu , który tak lubię nie jest czymś trudnym , a przede wszystkim ,,nie grozi " długą jazdą samochodem. Jak jest tylko chwila wolna i ładna pogoda , wskakujemy w auto z kawą w termosie i za miasto....
Od pewnego czasu , a szczególnie po pobycie kilkumiesięcznym za Oceanem , nie mogę nacieszyć się swoim regionem, gdzie mieszkam , czyli  podlasiem . Więc wędruje sobie przez pola i łąki z aparatem w poszukiwaniu jeszcze nieodkrytych przeze mnie miejsc . I stwierdziłam , że żyję tu od urodzenia i bardzo mało swój region znam i chyba życia mi nie starczy , aby go poznać w całości  :( .
Region o wielu barwach i kulturach..białoruska , tatarska , ukrainska . Prawosławie ze swoimi pięknymi obrzędami , kultura żydowska i jej przedwojenna historia . Białystok to stolica esperanto , ale także sztuki lalkarskiej ze swoim Teatrem Lalek znanym na całym świecie.  Starsze koleżanki chyba pamiętają czasy , gdy w TV były  nadawane ,,bajki z kukiełkami " . Większość była właśnie z białostockiego Teatru Lalek . I tak mogłabym długo opowiadać...jak to mówią ,,cudze chwalicie , swego nie znacie " - oklepane trochę , ale prawdziwe . Zachęcam Was do promowania swego regionu także na blogach .
Bardzo chętnie poznam wasze okolice. Ciekawe przepisy regionalne , historie i legendy .
Ja zaczynam już od dziś . Będę pokazywać swoje foto relacje w cyklu ,, Z kawą po podlasiu "
Dziś kilka fotek z wczorajszego krótkiego wypadu za miasto , 10 min samochodem , w kierunku na Augustów , jest karczma Folwark Nadawki i tam trochę pospacerowaliśmy łapiąc promyki słońca. Obok też jest piękny skansen , ale to już następnym razem...Pozdrawiam i życzę udanego weekendu !

dzieci na zimowisku lepią bałwany..  :)





Symbol podlasia

Ruska Bania...

pieski do zaprzęgow , atrakcja dla dzieci na zimowisku




ZAPRASZAMY  !!!

Film promujący podlasie


czwartek, 27 stycznia 2011

wtorek, 25 stycznia 2011

Z braku słońca...

 XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Opuściło nas słońce na dobre. Pokazuję się tylko na chwilę . Zaczynam się czuć jak w Skandynawii , którą bardzo lubię..ale brak światła mimo to bardzo mi dokucza... :(
 Taka aura przypomina mi mój pobyt w Danii , gdzie w każdym domu z powodu długich wieczorów w każdym domu było mnóstwo świec. 
Ta moda przyszła i do nas :) .  W tym roku zakupiłam je w różnych  kształtach i kolorze , jakbym przewidziała te ciemności......


Jeden z kompletów wpadł mi w ręce parę dni temu i postanowiłam trochę je własnoręcznie przyozdobić na różne okazje......




 Pierwsza ze  świec ozdobiona jest skrawkami takniny  (pozostałości po szyciu :) ) .


Ścinki zszyte zygzakiem na maszynie , a potem okręcone parę razy dookoła..


Druga..także eko..:)  ozdobiona łańcuszkiem szydełkowym ze sznurka .




Na początku i końcu łańcuszka wbiłam ozdobne szpileczki , które zarazem trzymają sznurek.


Trzecia wersja - wieczorowa  :)






Kawałek bieliźnianej koronki przyszytej na gumce i wbita na szpilce kokardka ze wstążeczki .

No i jak Wam się podobają te pomysły?





środa, 19 stycznia 2011

Bitwa wykrzyżykowana !!!

Długo nie będę pisać..wczoraj obejrzałam w Galerii Handlowej takie cudo , które chcę Wam pokazać.
Haftowany ok. 2 lata przez ponad 30 osób , jak pewne źródła podają składa się z 8mln krzyżyków , zużyto 150 km włóczki i jest oczywiście w rozmiarze oryginału...Popatrzcie i napiszcie swoje wrażenia....






wtorek, 18 stycznia 2011

Trochę szycia...czyli przedwiosenne zmiany w domu...

Tak sobie czekam na tą wiosnę , chociaż wszystkie znaki na niebie i kartki w kalendarzu mówią , że to jeszcze nie czas... I zaczynam szyć . Każda  z szyjących Pań wie , że sukcesem w szyciu jest ,,manie " :) dobrej maszyny . Ja taką mam ! Fajną , paroletnią marki PFAFF , zakupioną na allegro za jakieś 250 zł. Pracuje cicho , jest ciężka , metalowa i szyje niezawodnie .

 A teraz do konkretów . Mam w domu chyba z 4szt. plastikowych koszy , które wykorzystywane są do różnych okazji...na buty , na książki i na garnki w kuchni  itp. Można je kupić w każdym większym markecie i kosztują parę złotych. A oto on..

Kosze są niezbędne w każym domu , największą popularność mają - wiklinowe . Jednak często nie są zbyt tanie . Ja wymyśliłam alternatywę i uszyłam pokrowiec na plastikowy kosz , który spokojnie może stać w pokoju lub przedpokoju nie szpecąc otoczenia . Następne 3 czekają na zakup materiału i trafią do pokoju córek .



Do kuchni też trafił nowy woreczek na reklamówki na śmieci . Wykorzystałam kawałek starego aksamitu , a aplikacja ze starej poszewki pościelowej . Taki mam charakter , że mało rzeczy wyrzucam , raczej je przerabiam - taki domowy recykling .


...i to jeszcze nie koniec . Stara pufa , która miała paskudne obicie ze skaju i ciągana była po cały domu jako niepotrzebny grat dostała nowy pokrowiec z lnianego płótna i tkaniny bawełnianej i tak oto stałam się tapicerem  :)



W temacie szycia to narazie u mnie tyle .
Wpadł mi w ręce stary stroik świąteczny , który był ponury jak pogoda za oknem . Wzięłam pędzel i go trochę przerobiłam na bardziej wiosenny  :)



Pozdrawiam...................

niedziela, 16 stycznia 2011

W tym roku zakładamy różowe okulary...


Amerykańska firma Pantone, ekspert w dziedzinie barw, ogłosiła kolor roku 2011. To róż w odcieniu "honeysuckle", czyli kapryfolium. Pantone przekonuje, że optymistyczny róż to najlepszy sposób na kryzys.
Kolor ten ma nas pobudzać , rozpalać do nowych działań , rozweselać i podnosić na duchu...jednym słowem mamy patrzeć optymistyczniej !! Będzie się pojawiał nie tylko w tkaninach ubraniowych , ale także w dodatkach do wystroju wnętrz , na ścianach  i kosmetykach...
Zapowiada się więc nam ,,różowy rok " :) .
Wiem , że ten kolor ma tyle samo zwolenników jak i przeciwników . Ale może warto trochę się ,,zaróżowić" w ramach koloroterapii ? Teraz gdy , za oknem tak szaro....wymalowałabym chyba cały dom na różowo !!!  mimo , że to też , nie mój kolor.... A więc zakładajmy różowe okulary !!


Rozejrzałam się pod domu co mam  w różowej tonacji..niewiele tego znalazłam... :)

włóczka
bluzka
płaszcz...
tapeta w pokoju córek...
świnka-skarbonka...czeka kiedy zacznę oszczędzać !
Dla zdecydowanych przeciwników różu (nie mylić z różami !! ) mam informację , że firma Dulux , a także Dekoral będzie promować kolor o nazwie  MUS z LIMONKI.... więc może pójdźmy w zielone..
fot.Dekoral

Jak nie patrzeć trzeba bawić się kolorami na przekór pogodzie.....
Powered By Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...